Sanktuarium, Karmelici Bosi, WadowiceSanktuarium, Wadowice, Karmelici Bosi, Wadowice Sanktuarium

św. Józef - Wadowice
brak flasha ...

OGŁOSZENIA



AKTUALNOŚCI





Wydarzenia


brak flasha ...
Sanktuarium, wadowice, Karmelici Bosi... Jak za lat młodzieńczych, chłopięcych wędruje w duchu do tego miejsca szczególnego kultu Matki Bożej Szkaplerznej, które wywierało tak wielki wpływ na duchowość Ziemi Wadowickiej ...Sanktuarium, wadowice, Karmelici Bosi

Jan Paweł II

Wadowice 16 VI 1999 r.
więcej cytatów

Wyszukiwarka:


Księga intencji

Masz prośby, podziękowania? Wpisz się do naszej internetowej księgi intencji
www.intencje.swietyjozef.pl

PLAN REKOLEKCJI 2009


Rezerwacja ON-LINE
Plan rekolekcji na 2006 rok !

Wywiad z przeorem

Zapraszamy do przeczytania interesujących rozmów z o. Włodzimierzem Tochmańskim OCD, przeorem klasztoru na wadowickim Karmelu
Kliknij tutaj

Dla zainteresowanych gościną:

Karmelitańskie Centrum Rekolekcyjno - Pielgrzymkowe "Na Górce" im. Jana Pawła Wielkiego
ul. Karmelicka 22, 34-100 Wadowice, skr. p. 28 nocleg, wyżywienie tel. 033 873 21 30
600 783 100
fax 033 873 23 78
www.domrekolekcyjny.pl

Książki naszych zakonników:


"Wadowice w zapiskach klasztornych kronikarzy 1892 - 1945"

"Święty Józef - Patron Wadowickiej Górki"

sanktuarium, karmelici bosi   sanktuarium, karmelici bosi
Marzec 2010
NiPoWtŚrCzPiSo
 123456
7891011
1213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Zapraszamy również na:


karmelici bosi
Krakowska Prowincja Karmelitów Bosych



Webmaster serwisu:


webmaster@swietyjozef.pl


Karmelici bosi, wadowice

św. Józef >> Pierścień >> O pierścieniu

Znak pierścienia w obrzędach chrześcijańskich


Pierścień jako symbol związania i zobowiązania został także przejęty przez chrześcijaństwo. Jako insygnium koronacyjne w czasach średniowiecznych pierścień miał wskazywać na związek króla z jego krajem. Pierścień zaręczynowy do dziś jest oznaką wierności dochowania obietnicy zawarcia małżeństwa, a obrączka ślubna - znakiem dozgonnej miłości. Gdy nowożeńcy nakładają sobie wzajemnie obrączki na palec, mówią: "Przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci". Również w wielu zgromadzeniach zakonnych żeńskich istnieje zwyczaj nakładania obrączki podczas składania wieczystych ślubów zakonnych - obrączki symbolizującej dozgonną wierność Oblubieńcowi Dziewic, Jezusowi Chrystusowi. Takie znaczenie ma pierścień jako atrybut świętych. Wypada tu wspomnieć o Katarzynie Aleksandryjskiej, która widziała we śnie, jak Dziecię Jezus zakładało jej na palec pierścień zaślubinowy. Nie sposób nie przywołać też opisu św. Teresy od Jezusa: "Gdy przebywałam w klasztorze Beas, pewnego dnia Pan rzekł do mnie, abym, będąc Jego oblubienicą, prosiła Go, o co zechcę, a On wszystko spełni. Na dowód tego dał mi i włożył mi na palec wspaniały pierścień z drogim kamieniem, jakby ametystem, którego blask był zupełnie inny, niż go tu mają podobne kamienie".

Także pierścień biskupi czy papieski - to signaculum fidei, a według jednej ze starożytnych wykładni - zewnętrzny wyraz zaślubin biskupa z Kościołem, którego jest pasterzem. Biskup w momencie przyjmowania sakry otrzymuje pierścień, gdy słyszy wypowiadane słowa rytuału: "Przyjmij ten pierścień jako znak wierności, bo z niezłomną wiernością masz bronić jedności świętego Kościoła, Oblubienicy Chrystusa".

Pierścień św. Józefa


"Annulus sponsalitius" św. Józefa czczony w katedrze w Perugi

Ewangelia nie informuje nas, czy św. Józef przekazał Matce Bożej pierścień z okazji zaślubin albo czy takowy od Niej otrzymał. Istnieje jednak wielowiekowa tradycja, która mówi, że tak było. I w katedrze w Perugi we Włoszech przechowuje się z pietyzmem, w kaplicy ku czci św. Józefa, jego pierścień, nazywany powszechnie "Il Santo Anello" - świętym pierścieniem. W naszych czasach obszernie pisze na ten temat w 1955 r. na łamach Estudios Josefinos z Valladolid w Hiszpanii o. Angelo Battiston CSJ, oferując też wcześniejszą bibliografię łacińską i włoską. Do faktu aluduje w swej homilii, wygłoszonej w Kaliszu z okazji nałożenia pierścienia bł. Jana XXIII na dłoń św. Józefa w dniu 13 stycznia 1963 r. (tj.w uroczystość św. Rodziny), ks. bp Józef Drzazga, ówczesny sufragan warmiński. Nadto o "Santo Anello" z Perugi mówi podczas Drugiego Międzynarodowego Sympozjum Józefologicznego, zatytułowanego "Św. Józef w okresie Odrodzenia", o. José de Jesús María OCD, który - powołując się na Seitza i na Gersona - wspomina, że pod koniec XV wieku znano na Zachodzie przynajmniej pięć pierścieni św. Józefa, przywiezionych przez krzyżowców, m.in. dwa, które według tradycji mieli nałożyć sobie podczas zaślubin Maryja i Józef z Nazaretu, czczone w Paryżu "in dignam commemorationem sancti matrimonii iustii Joseph et Dominae nostrae". Przyznaje on jednak, że "Il Santo Anello" z Perugi jest najbardziej znany "od końca XV wieku do naszych czasów". W końcu niedawno, w numerze z marca-kwietnia bieżącego roku, i to w nawiązaniu do uroczystości wadowickich, artykuł poświęcony pierścieniowi św. Józefa przechowywanemu w Perugi, pióra o. Romana Llamasa OCD, znajdujemy na łamach hiszpańskiego "Posłańca św. Józefa" z Valladolid.

Czym właściwie jest pierścień przechowywany z pobożnością w perugiańskiej katedrze i w jaki sposób on tam trafił? Znane są historyczne fakty rywalizacji niektórych miast włoskich o relikwie czy pseudorelikwie w średniowieczu. W podobnym klimacie, co przywołuje we wspomnianym już swym kaliskim kazaniu ks. bp Drzazga, i na mocy decyzji samego papieża Innocentego IV, Perugia stała się prawną właścicielką tegoż pierścienia dopiero w 1486 r.. Wcześniej, według niektórych już przed 274 r., a według innych w r. 989, tj. za czasów cesarza Ottona III, trafił on do włoskiego miasta Chiusi i był przechowywany w klasztorze franciszkanów. Skradł go stamtąd br. Vinteriusz z Moguncji, który chciał przewieźć drogocenną relikwię do swojej ojczyzny. Przeszkodzony jednak przez wielką i nie ustępującą mgłę, nie mógł kontynuować podróży i był zmuszony zatrzymać się w Perugi. Tam, doznawszy wyrzutów sumienia, zwierzył się jednemu z przyjaciół, który doradził mu przekazać pierścień miejscowym władzom, co też uczynił. Władze, duchowieństwo i mieszkańcy miasta przyjęli relikwię z nieopisaną radością i postanowili, że nie oddadzą jej nikomu, nawet za cenę wojny. W konsekwencji urządzili w swojej katedrze kaplicę ku czci św. Józefa z relikwiarzem, w którym do dziś przechowuje się "Il Santo Anello". Niebawem (w 1487 r.) powstało tam też bractwo św. Józefa, które na przełomie XV i XVI wieku liczyło ponad tysiąc członków (samych mężczyzn), a papież Leon X udzielił mu licznych odpustów.

Licznie przybywającym pielgrzymom udostępniano faksymile pierścienia, które ze świadectwem autentyczności zabierali ze sobą aby ofiarowywać je tym, którzy nie mogli pielgrzymować do Perugi oraz nowożeńcom, na znak opieki św. Rodziny. Taką replikę perugiańskiego pierścienia czczono jeszcze w pięćdziesiątych latach ub. stulecia w Viterbo, a nadto posiada ją także Centro Josefino de Valladolid w Hiszpanii.

Pierścienie papieskie ofiarowane św. Józefowi


Wymowny gest Jana Pawła II, wyrażający się w przekazaniu swego pierścienia do Wadowic, miał swoje uprzedzenie w czasach nowożytnych w podobnych gestach Następców św. Piotra w odniesieniu do wizerunków św. Józefa czczonych w jego sanktuariach w Montrealu i w Kaliszu. W bazylice montrealskiej posąg jej patrona zdobi pierścień bł. Jana XXIII. Zaś obraz św. Józefa czczony w kolegiacie kaliskiej, przyozdabiał najpierw pierścień Leona XIII, potem św. Piusa X, w końcu bł. Jana XXIII. Do tego ostatniego pierścienia nawiązuje w swej bulli z 16 października 2003 r. Jan Paweł II. Zacytujmy: "Wdzięczny przybranemu Ojcu Jezusa Chrystusa za jego opiekę, inspirując się gestem mojego poprzednika bł. Jana XXIII, który w roku inauguracji Soboru Watykańskiego II podarował swój papieski pierścień dla przyozdobienia nim dłoni św. Józefa na obrazie czczonym w kolegiacie w Kaliszu, ofiaruję w roku srebrnego jubileuszu mojego Pontyfikatu pierścień papieski dla podobnego przyozdobienia obrazu Żywiciela Syna Bożego w wadowickim kościele karmelitańskim".

Nie dysponujemy dokumentacją dotyczącą okoliczności przekazania do Kalisza pierścieni Leona XIII i św. Piusa X. Możemy jednak powiedzieć wiele na ten temat w odniesieniu do pierścienia bł. Jana XXIII. Z dekretu Ku pamięci potomnych, podpisanego 13 stycznia 1963 r. w Kaliszu przez biskupów Antoniego Pawłowskiego, Józefa Drzazgę, Jana Obłąka i Kazimierza Majdańskiego, a następnie opublikowanego na łamach Kroniki Diecezji Włocławskiej, dowiadujemy się najpierw o sposobie jego przekazania: "Ojciec Święty Jan XXIII - czytamy - podarował Sanktuarium Kaliskiemu św. Józefa cenny pierścień, składając go przez J. Em. Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski, na ręce Biskupa Włocławskiego, J. E. Księdza Antoniego Pawłowskiego, uczestniczącego w pierwszej sesji Drugiego Soboru Watykańskiego". Dekret informuje nas nadto o motywach papieskiego gestu: "Przez ten ujmujący dar Jego Świątobliwość raczył upamiętnić swą historyczną decyzję, mocą której od dnia 8 grudnia 1962 r. zostało wprowadzone do kanonu Mszy św. imię św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, oraz wyrazić uznanie dla naszej prastarej Diecezji". W końcu dekret stwierdza: "W uroczystość Najświętszej Rodziny, dnia 13 stycznia 1963 r., tenże Biskup Włocławski Antoni Pawłowski, pierścieniem tym przyozdobił łaskami słynący obraz św. Józefa w Kaliszu, w obecności Ich Ekscelencji: Księdza Biskupa Józefa Drzazgi i Księdza Biskupa Jana Obłąka - sufraganów warmińskich, Księdza Biskupa Nominata Kazimierza Majdańskiego - sufragana włocławskiego, oraz przedstawicieli Kapituł: Bazyliki Katedralnej Włocławskiej i Kolegiaty Kaliskiej, przy udziale licznie zgromadzonego duchowieństwa i rzeszy wiernych".

Na uroczystość nadszedł telegram z błogosławieństwem papieskim, podpisany przez kardynała Kajetana Cicognaniego. Głoszący homilie mówili też o życzliwości papieża wobec Polski: "W darze Ojca Świętego (...) dostrzegamy znak jakichś duchowych zaślubin Namiestnika Chrystusowego z Kościołem w Polsce i z całym naszym narodem. Znamy dowody przedziwnej życzliwości obecnego Ojca Świętego do naszej Ojczyzny. Pamiętamy jego słowa wypowiedziane do biskupów polskich (...) o naszych ziemiach zachodnich, po wiekach odzyskanych. Przekazując Polsce ten pierścień, Ojciec Święty chce ją niejako zaślubić i utwierdzić w wierze. Pragnie, aby nasz naród był strojny w moc wiary, aby jeszcze ściślejszymi węzłami był złączony z Kościołem Katolickim". Ale przede wszystkim kaznodzieje widzieli w tym geście uczczenie św. Józefa, co podkreślał także liturgiczny obrzęd nałożenia pierścienia, i stawiali Opiekuna Jezusa Chrystusa za wzór wierności, szczególnie dla zaręczonych i małżonków: "Patrzcie na ten pierścień, który za chwilę na dłoń św. Józefa zostanie włożony. Pierścień darowany przez Ojca Świętego będzie dla was na wszystkie wieki przypomnieniem zobowiązań, które młodzi narzeczeni biorą, ilekroć wymieniają między sobą pierścionki przedślubne. (...) Rodzice czcigodni, ilekroć pośpieszycie do tej świątyni, by Józefowi pod stopy słać swych uczuć kwiaty, pamiętajcie na obrączkę ślubną, która jest na waszych dłoniach, pamiętajcie, jakie przyjęliście zobowiązania".

Do faktu przyozdobienia papieskim pierścieniem Jana XXIII kaliskiego obrazu św. Józefa zechciał nadto nawiązać w swym liście pasterskim z 5 maja 1963 r. arcybiskup Antoni Baraniak, metropolita poznański.

Jubileuszowy dar pierścienia św. Józefowi czczonemu w kościele karmelitów bosych w Wadowicach od Papieża Rodaka


Gdy zbliżał się srebrny jubileusz pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II, karmelici bosi z wadowickiego klasztoru postanowili wręczyć Namiestnikowi Chrystusa, który wielokrotnie wspominał ich klasztor ze swego rodzinnego miasta, nie co innego, ale kopię obrazu św. Józefa, czczonego w głównym ołtarzu klasztornego kościoła. Ojciec Święty nie jeden raz modlił się jako chłopiec przed tym ołtarzem do drugiego Patrona swojego chrztu, a 15 kwietnia 1959 r., w święto Opieki św. Józefa, już jako biskup, udzielił przed nim święceń diakonatu prawie siedemdziesięciu alumnom z różnych zgromadzeń zakonnych archidiecezji krakowskiej. Wyraził wówczas radość z faktu, że święcenia dokonały się w często przez niego nawiedzanym kościele, i podkreślił prawdę o opiece św. Józefa nad Mistycznym Ciałem Chrystusa

Ojciec Święty przyjął wymowny dar z wielką radością i nie chciał długo pozostawać dłużnikiem św. Józefa ze "swojej" wadowickiej "Górki". Odwzajemnił otrzymany dar darem jeszcze wymowniejszym: przekazał św. Józefowi swój papieski pierścień, a w okolicznościowej bulli z 16 października 2003 r. napisał: "Wdzięczny przybranemu Ojcu Jezusa Chrystusa za jego opiekę (...) ofiaruję w roku srebrnego jubileuszu mojego Pontyfikatu pierścień papieski dla (...) przyozdobienia obrazu Żywiciela Syna Bożego w wadowickim kościele karmelitańskim". Zwracając się do wadowickiej wspólnoty zakonnej, Papież dodał: "A karmelici bosi, wierni stróże wadowickiego kościoła, przyjmując moją wdzięczność za to wszystko, co od najmłodszych lat otrzymałem od karmelitańskiej szkoły duchowości, niechaj za przykładem swej św. Matki Teresy od Jezusa kontemplują w św. Józefie doskonały wzór zażyłości z Jezusem i z Maryją, Patrona modlitwy wewnętrznej i niestrudzonej służby braciom".

Pomysłodawcą idei zasugerowania Ojcu Świętemu, aby zechciał przekazać swój papieski pierścień do Wadowic - jak stwierdza w swoim oświadczeniu prowincjał Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych - był o. Melchior Wróbel, długoletni przeor, a obecnie pierwszy radny klasztoru wadowickiego, wielki czciciel św. Józefa. Dlatego też jego poproszono o odczytanie bulli papieskiej podczas uroczystości nałożenia pierścienia.

Oprócz wdzięczności św. Józefowi za jego opiekę, a nadto oprócz podziękowania karmelitom bosym za ich szkołę duchowości, poznaną od swego dzieciństwa, Papież zechciał też wytłumaczyć w swej bulli teologiczne znaczenie swego gestu, kładąc nacisk na oblubieńczy rys duchowości św. Józefa, podkreślony przez znak pierścienia. Odwołując się do treści wyrażonych wcześniej w Redemptoris Custos, Jan Paweł II napisał: "Niechaj ten pierścień, symbol oblubieńczej miłości, jaki zostanie uroczyście nałożony na dłoń św. Józefa w wadowickim obrazie, przypomina Jego czcicielom, że Opiekun Świętej Rodziny to Mąż sprawiedliwy, posiadający nade wszystko wyraźne rysy oblubieńca, który do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu i był powiernikiem tej samej miłości, mocą której Ojciec Przedwieczny przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa".

W końcu Namiestnik Chrystusa, nasz Rodak - Wadowiczanin, życzył: "Niech św. Józef wyprasza Kościołowi i światu oraz swoim czcicielom w wadowickim wizerunku błogosławieństwo Ojca i Syna i Ducha Świętego".
Ks. bp Józef Zawitkowski stwierdził, że pierścień jest symbolem wierności i podkreślał: "Uroczysty akt nałożenia Pierścienia Rybaka na serdeczny palec św. Józefa, Człowieka Wiernego, jest dla mnie pytaniem: czy ja jestem człowiekiem wiernym?". Ks. bp Józef Wysocki, a także ks. inf. Kazimierz Suder i niektórzy inni kaznodzieje, nawiązując do oblubieńczej symboliki pierścienia, snuli rozważania o życiu małżeńskim, rodzinnym i o jego zagrożeniach, stawiając św. Józefa za przykład sprostania wielu kłopotom. W podobnym kluczu, mówiąc o św. Józefie jako wzorze dla ojców rodzin, o. Melchior Wróbel z wadowickiego klasztoru karmelitów bosych, zechciał w pierścieniu widzieć jak gdyby koło ratunkowe dla zagubionych dziś często rodziców. Z kolei ks. inf. Janusz Bielański, proboszcz archikatedralnej parafii na Wawelu, dostrzegł w darze papieski ogniwo łańcucha świętości naszych Patronów, którzy są jak pierścienie i łączą się w całość. "Papież poprzez swój gest nas prosi - mówił - by o ten łańcuch świętości Polek i Polaków dbać. Nie wolno nam go przerwać, nie wolno nam powiedzieć, że to ogniwo, którym w tym łańcuchu jesteśmy my sami, jest nieważne". Do świętości, której wzorzec znajdujemy w św. Józefie, zachęcał też ks. Józef Gwiazdoń, proboszcz z Frydrychowic i dziekan wadowicki. Nadto o. Szczepan T. Praśkiewicz, prowincjał krakowskich karmelitów bosych, prosił, aby miłość rodaków do Ojca Świętego była nieskończona jak pierścień, który - będąc okrągły - nie ma końca, i aby miłość ta przejawiała się w podejmowaniu papieskiego wezwania do wypływania na głębię życia duchowego, wzorując się na ofiarnym życiu św. Józefa. W końcu ks. Józef Wróbel, proboszcz z Witanowic, przypomniał, że pierścień to znak pamięci, wdzięczności i przyjętego zobowiązania, które to znaczenia św. Józef wypełnił w stopniu najdoskonalszym.

Wizyta numer od września 2004 roku, aktualnie osób na stronie: 1
Dziś jest :

© Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach
www.swietyjozef.pl