Sanktuarium, Wadowice, Karmelici Bosi, Wadowice Sanktuarium
... Jak za lat młodzieńczych, chłopięcych wędruje w duchu do tego miejsca szczególnego kultu Matki Bożej Szkaplerznej, które wywierało tak wielki wpływ na duchowość Ziemi Wadowickiej ...
Jan Paweł II
Wadowice 16 VI 1999 r.
więcej cytatów
Także pierścień biskupi czy papieski - to signaculum fidei, a według
jednej ze starożytnych wykładni - zewnętrzny wyraz zaślubin biskupa z
Kościołem, którego jest pasterzem. Biskup w momencie przyjmowania sakry
otrzymuje pierścień, gdy słyszy wypowiadane słowa rytuału: "Przyjmij ten
pierścień jako znak wierności, bo z niezłomną wiernością masz bronić
jedności świętego Kościoła, Oblubienicy Chrystusa".
Czym właściwie jest pierścień przechowywany z pobożnością w
perugiańskiej katedrze i w jaki sposób on tam trafił? Znane są
historyczne fakty rywalizacji niektórych miast włoskich o relikwie czy
pseudorelikwie w średniowieczu. W podobnym klimacie, co przywołuje we
wspomnianym już swym kaliskim kazaniu ks. bp Drzazga, i na mocy decyzji
samego papieża Innocentego IV, Perugia stała się prawną właścicielką
tegoż pierścienia dopiero w 1486 r.. Wcześniej, według niektórych
już przed 274 r., a według innych w r. 989, tj. za czasów cesarza Ottona
III, trafił on do włoskiego miasta Chiusi i był przechowywany w
klasztorze franciszkanów. Skradł go stamtąd br. Vinteriusz z Moguncji,
który chciał przewieźć drogocenną relikwię do swojej ojczyzny.
Przeszkodzony jednak przez wielką i nie ustępującą mgłę, nie mógł
kontynuować podróży i był zmuszony zatrzymać się w Perugi. Tam,
doznawszy wyrzutów sumienia, zwierzył się jednemu z przyjaciół, który
doradził mu przekazać pierścień miejscowym władzom, co też uczynił.
Władze, duchowieństwo i mieszkańcy miasta przyjęli relikwię z nieopisaną
radością i postanowili, że nie oddadzą jej nikomu, nawet za cenę wojny.
W konsekwencji urządzili w swojej katedrze kaplicę ku czci św. Józefa z
relikwiarzem, w którym do dziś przechowuje się "Il Santo Anello".
Niebawem (w 1487 r.) powstało tam też bractwo św. Józefa, które na
przełomie XV i XVI wieku liczyło ponad tysiąc członków (samych
mężczyzn), a papież Leon X udzielił mu licznych odpustów.
Licznie przybywającym pielgrzymom udostępniano faksymile pierścienia, które ze świadectwem autentyczności zabierali ze sobą aby ofiarowywać je tym, którzy nie mogli pielgrzymować do Perugi oraz nowożeńcom, na znak opieki św. Rodziny. Taką replikę perugiańskiego pierścienia czczono jeszcze w pięćdziesiątych latach ub. stulecia w Viterbo, a nadto posiada ją także Centro Josefino de Valladolid w Hiszpanii.
Nie dysponujemy dokumentacją dotyczącą okoliczności przekazania do
Kalisza pierścieni Leona XIII i św. Piusa X. Możemy jednak powiedzieć
wiele na ten temat w odniesieniu do pierścienia bł. Jana XXIII. Z
dekretu Ku pamięci potomnych, podpisanego 13 stycznia 1963 r. w Kaliszu
przez biskupów Antoniego Pawłowskiego, Józefa Drzazgę, Jana Obłąka i
Kazimierza Majdańskiego, a następnie opublikowanego na łamach Kroniki
Diecezji Włocławskiej, dowiadujemy się najpierw o sposobie jego
przekazania: "Ojciec Święty Jan XXIII - czytamy - podarował Sanktuarium
Kaliskiemu św. Józefa cenny pierścień, składając go przez J. Em. Księdza
Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski, na ręce Biskupa
Włocławskiego, J. E. Księdza Antoniego Pawłowskiego, uczestniczącego w
pierwszej sesji Drugiego Soboru Watykańskiego". Dekret informuje nas
nadto o motywach papieskiego gestu: "Przez ten ujmujący dar Jego
Świątobliwość raczył upamiętnić swą historyczną decyzję, mocą której od
dnia 8 grudnia 1962 r. zostało wprowadzone do kanonu Mszy św. imię św.
Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, oraz wyrazić uznanie dla
naszej prastarej Diecezji". W końcu dekret stwierdza: "W uroczystość
Najświętszej Rodziny, dnia 13 stycznia 1963 r., tenże Biskup Włocławski
Antoni Pawłowski, pierścieniem tym przyozdobił łaskami słynący obraz św.
Józefa w Kaliszu, w obecności Ich Ekscelencji: Księdza Biskupa Józefa
Drzazgi i Księdza Biskupa Jana Obłąka - sufraganów warmińskich, Księdza
Biskupa Nominata Kazimierza Majdańskiego - sufragana włocławskiego, oraz
przedstawicieli Kapituł: Bazyliki Katedralnej Włocławskiej i Kolegiaty
Kaliskiej, przy udziale licznie zgromadzonego duchowieństwa i rzeszy
wiernych".
Na uroczystość nadszedł telegram z błogosławieństwem papieskim,
podpisany przez kardynała Kajetana Cicognaniego. Głoszący
homilie mówili też o życzliwości papieża wobec Polski: "W darze Ojca
Świętego (...) dostrzegamy znak jakichś duchowych zaślubin Namiestnika
Chrystusowego z Kościołem w Polsce i z całym naszym narodem. Znamy
dowody przedziwnej życzliwości obecnego Ojca Świętego do naszej
Ojczyzny. Pamiętamy jego słowa wypowiedziane do biskupów polskich (...)
o naszych ziemiach zachodnich, po wiekach odzyskanych. Przekazując
Polsce ten pierścień, Ojciec Święty chce ją niejako zaślubić i
utwierdzić w wierze. Pragnie, aby nasz naród był strojny w moc wiary,
aby jeszcze ściślejszymi węzłami był złączony z Kościołem
Katolickim". Ale przede wszystkim kaznodzieje widzieli w tym geście
uczczenie św. Józefa, co podkreślał także liturgiczny obrzęd nałożenia
pierścienia, i stawiali Opiekuna Jezusa Chrystusa za wzór wierności,
szczególnie dla zaręczonych i małżonków: "Patrzcie na ten pierścień,
który za chwilę na dłoń św. Józefa zostanie włożony. Pierścień darowany
przez Ojca Świętego będzie dla was na wszystkie wieki przypomnieniem
zobowiązań, które młodzi narzeczeni biorą, ilekroć wymieniają między
sobą pierścionki przedślubne. (...) Rodzice czcigodni, ilekroć
pośpieszycie do tej świątyni, by Józefowi pod stopy słać swych uczuć
kwiaty, pamiętajcie na obrączkę ślubną, która jest na waszych dłoniach,
pamiętajcie, jakie przyjęliście zobowiązania".
Do faktu przyozdobienia papieskim pierścieniem Jana XXIII kaliskiego
obrazu św. Józefa zechciał nadto nawiązać w swym liście pasterskim z 5
maja 1963 r. arcybiskup Antoni Baraniak, metropolita poznański.
Pomysłodawcą idei zasugerowania Ojcu Świętemu, aby zechciał przekazać
swój papieski pierścień do Wadowic - jak stwierdza w swoim oświadczeniu
prowincjał Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych - był o. Melchior
Wróbel, długoletni przeor, a obecnie pierwszy radny klasztoru
wadowickiego, wielki czciciel św. Józefa. Dlatego też jego
poproszono o odczytanie bulli papieskiej podczas uroczystości nałożenia
pierścienia.
Oprócz wdzięczności św. Józefowi za jego opiekę, a nadto oprócz
podziękowania karmelitom bosym za ich szkołę duchowości, poznaną od
swego dzieciństwa, Papież zechciał też wytłumaczyć w swej bulli
teologiczne znaczenie swego gestu, kładąc nacisk na oblubieńczy rys
duchowości św. Józefa, podkreślony przez znak pierścienia. Odwołując się
do treści wyrażonych wcześniej w Redemptoris Custos, Jan Paweł II
napisał: "Niechaj ten pierścień, symbol oblubieńczej miłości, jaki
zostanie uroczyście nałożony na dłoń św. Józefa w wadowickim obrazie,
przypomina Jego czcicielom, że Opiekun Świętej Rodziny to Mąż
sprawiedliwy, posiadający nade wszystko wyraźne rysy oblubieńca, który
do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu i był powiernikiem tej samej
miłości, mocą której Ojciec Przedwieczny przeznaczył nas dla siebie jako
przybranych synów przez Jezusa Chrystusa".
W końcu Namiestnik Chrystusa, nasz Rodak - Wadowiczanin, życzył: "Niech
św. Józef wyprasza Kościołowi i światu oraz swoim czcicielom w
wadowickim wizerunku błogosławieństwo Ojca i Syna i Ducha Świętego".
Ks. bp Józef Zawitkowski stwierdził, że pierścień jest symbolem
wierności i podkreślał: "Uroczysty akt nałożenia Pierścienia Rybaka na
serdeczny palec św. Józefa, Człowieka Wiernego, jest dla mnie pytaniem:
czy ja jestem człowiekiem wiernym?". Ks. bp Józef Wysocki, a także
ks. inf. Kazimierz Suder i niektórzy inni kaznodzieje, nawiązując do
oblubieńczej symboliki pierścienia, snuli rozważania o życiu małżeńskim,
rodzinnym i o jego zagrożeniach, stawiając św. Józefa za przykład
sprostania wielu kłopotom. W podobnym kluczu, mówiąc o św. Józefie jako
wzorze dla ojców rodzin, o. Melchior Wróbel z wadowickiego klasztoru
karmelitów bosych, zechciał w pierścieniu widzieć jak gdyby koło
ratunkowe dla zagubionych dziś często rodziców. Z kolei ks. inf. Janusz
Bielański, proboszcz archikatedralnej parafii na Wawelu, dostrzegł w
darze papieski ogniwo łańcucha świętości naszych Patronów, którzy są jak
pierścienie i łączą się w całość. "Papież poprzez swój gest nas prosi -
mówił - by o ten łańcuch świętości Polek i Polaków dbać. Nie wolno nam
go przerwać, nie wolno nam powiedzieć, że to ogniwo, którym w tym
łańcuchu jesteśmy my sami, jest nieważne". Do świętości, której
wzorzec znajdujemy w św. Józefie, zachęcał też ks. Józef Gwiazdoń,
proboszcz z Frydrychowic i dziekan wadowicki. Nadto o. Szczepan T.
Praśkiewicz, prowincjał krakowskich karmelitów bosych, prosił, aby
miłość rodaków do Ojca Świętego była nieskończona jak pierścień, który -
będąc okrągły - nie ma końca, i aby miłość ta przejawiała się w
podejmowaniu papieskiego wezwania do wypływania na głębię życia
duchowego, wzorując się na ofiarnym życiu św. Józefa. W końcu ks. Józef
Wróbel, proboszcz z Witanowic, przypomniał, że pierścień to znak
pamięci, wdzięczności i przyjętego zobowiązania, które to znaczenia św.
Józef wypełnił w stopniu najdoskonalszym.